Autobiografie piłkarzy

5
(1)

Co cztery lata świat szaleje na punkcie piłki nożnej. Zaszalałam również, lecz nie tylko na punkcie meczy, a samych piłkarzy. Dokładniej- tych piłkarzy, którzy osiągnęli już wszystko i zdecydowali się wydać swoją autobiografię. Przez ostatni miesiąc przeczytałam kilka pozycji (autobiografie to mój ulubiony gatunek literacki tak więc każdą czytam z zapartym tchem) chciałabym polecić jednak te trzy wyjątkowe, które zrobiły na mnie największe wrażenie. „Alessandro Del Piero. Gramy dalej.” (nie mam zdjęcia do wpisu, wybaczcie…). Jak dla mnie najlepszy piłkarz na świecie.
Długo czekałam na tłumaczenie lektury na język polski, by przeczytać pozycję już 2 razy (ok, wracałam po prostu 2 raz do bardzo wielu fragmentów). Autor opisuje kilka czynników, które go ukształtowały: talent, pasja, przyjaźń, wytrwałość, uczciwość, piękno, duch drużyny, poświęcenie, styl i wyzwanie. Wspaniały człowiek, kierujący się w życiu najważniejszymi wartościami, kochający mąż, ojciec oraz syn, prawdziwy przyjaciel oraz utalentowany sportowiec. Kariera nie zmieniła go, sukcesy motywowały jedynie do ciężkiej pracy i treningów, by nie musieć czuć smaku porażki.
„Victor Valdes. Samotność bramkarza”. Tutaj do przeczytania skusił mnie sam tytuł, jak i opis: „Paraliżujący lęk przed każdym meczem. Koszmarna presja ze strony kolegów z drużyny, trenerów, kibiców, mediów. Świadomość, że błędy są nieuniknione. Zawodowa kariera taka sama jak każda inna – z wyrachowania, nie z miłości do piłki.” Czyż nie brzmi ciekawie? Mało wzmianek tu o klubach, w jakich grał, o reprezentacji bądź też kolegach po fachu, warto sięgnąć jednak po lekturę głównie dla porad bramkarza, jak poradzić sobie ze stresem. Sportowiec doskonale wie, że wielkie sukcesy to nie tylko wielka sława i popularność, ale również ciągłe wyrzeczenia oraz życie pod wielką presją. Książka jest więc pewnego rodzaju poradnikiem, jak poradzić sobie z negatywnymi myślami.
„Gigi Buffon. Numer 1”. Kolejny wybitny sportowiec, kolejny wspaniały człowiek. Ciepły, serdeczny, szczery. Lekturę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie, napisana jest w sposób bardzo przystępny, mamy wrażenie, że historię opowiada nasz znajomy, a nie jeden z najbardziej utytułowanych bramkarzy na świecie. Buffon pisze o wszystkim po trochu: o klubie, reprezentacji, rodzinie, marzeniach i porażkach. Zdecydowanie polecam nie tylko kibicom piłki nożnej.

Jak oceniasz nasz artykuł?

5 / 5. 1

Dodaj komentarz