Film: Gruby i chudy

5
(1)

Jak wiecie, jestem fanką starego dobrego kina. Regularnie przeszukuję wszelkiego rodzaju serwisy ogłoszeniowe, portale czy sklepy ze starociami w poszukiwaniu coraz to nowych tytułów. Ostatnio trafiłam na stronie z filmami online lektor pl na prawdziwą perełkę – “Gruby i chudy”. Dziś uraczę Was recenzją dzieła Romana Polańskiego.

Film Gruby i chudy (francuski tytuł to Le Gros et le maigre) jest krótkim metrażem z 1961 roku. Opowiada on historię chudego sługi i grubego tyrana. Przedstawia układ zależności poddany i jego pan. Na ekranie widzimy bierność i lenistwo otyłego władcy oraz biegającego wokół niego boso niewolnika, który stara się uczynić wszystko, by tylko zadowolić swojego wiecznie odprężającego się pana. Film ten ma groteskowy wydźwięk, a reżyser zdecydował się na nieme role swoich bohaterów. Zamiast nich przemawia muzyka wybitnego polskiego jazzmana Krzysztofa Komedy. To właśnie stworzone przez niego dźwięki komentują to, co dzieje się na ekranie, współgrając idealnie z uczuciami głównego bohatera – Chudego.
Można powiedzieć, że muzyka skomponowana przez Krzysztofa Komedę odzwierciedla myśli sługi, uzupełniając jego bogatą mimikę, która także stanowi wyrazisty komunikat dla odbiorcy. Krzysztof Komeda stworzył wiele ścieżek dźwiękowych do filmów. Nie dziwi to ze względu na to, że jazz według niektórych znawców muzyki, jest bardziej formą interpretacji niż stylem muzycznym. Charakteryzuje się częstymi zmianami dynamiki oraz specyficzną rytmiką i linią melodyczną, idealnie więc wpisuje się filmowe realia. Otwartość jazzu na improwizację oraz nierzadko jego ekstatyczny charakter pozwalają tworzyć niesamowite ścieżki dźwiękowe. Muzyka ta daje także ogromną swobodę aranżacji, z czego doskonale zdawał sobie sprawę światowej sławy Krzysztof Komeda. 
Film Gruby i chudy zaczyna się od naprzemiennych dźwięków fletu i bębna. Kojarzą się one z improwizacją i wywołane są nastrojem poddanego. Stanowią one rytmiczne uderzenia. Chudy znajduje się na pierwszym planie. Jest to plansza tytułowa. Widzimy, jak sługa Grubego próbuje go za wszelką cenę zadowolić i dostarczyć rozrywki. Nie docenia on muzyki tworzonej przez swojego poddanego i sam zaczyna niepokojąco uderzać w bęben. Chudy próbuje dostosować się do rytmu tych dźwięków, wijąc się i podskakując z lewej strony na prawą. Scena ta kojarzy się z muzyką niewolników.
Później Komeda zdecydował się na dynamiczne jazzowe dźwięki, które ilustrują bezgraniczne oddanie sługi wobec swego pana. Muzyka ta tylko pozornie wprowadza sielankowy nastrój. Stanowi komentarz dla dziejącej się na ekranie groteski. Sielanka jest tylko iluzją, ponieważ wszystkie instrumenty milkną, gdy Chudy spogląda nostalgicznie przez okno. Zdawać by się mogło, że za upragnioną wolnością. Nie budzi wątpliwości, że Komeda zdecydował się w tej scenie na sentymentalny nastrój. Słyszymy delikatną i spokojną muzykę, przez którą zaczynamy odczuwać niepokojący smutek. Widzimy budynki miejskie, a dźwięki zdają się wyrażać jakąś tęsknotę Chudego. Po chwili następuje ujęcie na buty Grubego i dłonie jego sługi. Powraca pozornie sielankowa melodia. Komeda po chwili jednak tworzy muzyczny refren. Następuje ponowne przejście na miasto i budynki. Powtarzają się melancholijne dźwięki. Mamy tu do czynienia z pewnym motywem muzycznym. Komeda całość opiera na tym właśnie pomyśle, oddając dwa panujące w filmie nastroje za pomocą różnych melodii.
Następnie słyszymy nieznośny dźwięk skrzypiec, jakby ktoś krzyczał i cierpiał. Smutek Chudego zdaje się rozrywać go od wewnątrz. Gdy niewolnik zaczyna zastanawiać się nad ucieczką, słychać muzykę przypominającą tę z kryminałów. Chudy knuje. Zaczyna panować nastrój kombinatorski. Komeda nie pozostawia nam jednak złudzeń, ponieważ po chwili decyduje się ponownie na muzyczny motyw oddający nastrój poddaństwa. Tym razem Chudy ma nałożony łańcuch, który jest karą za próbę ucieczki. Muzyka traci swoją siłę i wyrazistość razem ze słabnącym niewolnikiem.
Za trzecim razem, gdy Chudy wygląda w swej beznadziejnej sytuacji przez okno, Komeda zdecydował się na dźwięki kojarzące się z jakąś obietnicą, odkrywaniem skarbu, odzyskaniem wolności i nadzieją na coś lepszego. Gruby tylko pozornie uwalnia swego sługę, zdejmując mu uprzednio nałożony łańcuch. Ponownie słychać poddańczy muzyczny motyw. Na końcu bohater skrada się wokół swego pana. Za każdym razem, gdy wtyka tulipana w ziemię, muzyka to akcentuje. Chudy siada pośród kwiatów naprzeciwko Grubego. Jest szczęśliwy. W tle słychać odprężającą muzykę. Chudy uległ ostatecznie samoponiżeniu. Muzyczne tło to już tylko ironiczne dźwięki.

Jak oceniasz nasz artykuł?

5 / 5. 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *